Ciągły rozwój, wiele premierowych zabiegów, a ostatnio też lockdown – 14-letnia historia gabinetu Secret Avenue w Gdańsku pokazuje, że mimo przeciwności losu przy ogromnych staraniach i silnym zespole można odnieść sukces. Co leży u podstaw niezachwianego rozwoju salonu Secret Avenue? Na nasze pytania, przy okazji 14. urodzin Instytutu, odpowiedziała jego manager Sandra Ruszkowska.

 

Estera Gabczenko: Gabinety beauty pojawiają się na naszym rynku i znikają, wielu miejsc nie oszczędziła zwłaszcza pandemia. Wy ciągle się rozwijacie, nie poddawaliście się w tym trudnym dla branży czasie. Jaki jest wasz sekret i jaką macie receptę na sukces?

Sandra Ruszkowska: Było trudno, na pewno było trudno pod kątem emocjonalnym na początku pandemii w zeszłym roku. Jednak trzeba działać, iść do przodu, a nasz sekret to przede wszystkim zespół, w nim siła i wiara, że to się uda. Okres pandemii nie był i nie jest dla nas łatwy, ale nasz zespół, który od wielu lat pracuje razem, wykazał się ogromna wyrozumiałością i wzajemnym wsparciem.

W momencie, gdy salon był zamknięty, całą uwagę poświęciliśmy kontaktom on-line z naszymi klientkami, wprowadziłyśmy szkolenia on-line Secret Avenue Academy, porady, uruchomiliśmy Secret Club. Nasze kosmetolożki dokształcały się w tematach dermatologicznych, suplementacyjnych i dietetycznych. Na pewno nie próżnowałyśmy.

Patrząc z perspektywy czasu na Secret Avenue, warto zaznaczyć, że nie tylko zmienił się sam budynek, ale przede wszystkim wzrósł zakres naszych usług, ich standard, zbudowaliśmy profesjonalny zespół, ale najcenniejszą wartością, którą zyskaliśmy przez te 14 lat, jest relacja z naszymi klientkami. I to jest właśnie nasze rynkowe know-how jak być Secret Avenue.

Rozumiem, że konieczność edukacji zdalnej dotarła także do Secret Avenue?

Oczywiście, bez problemu dostosowaliśmy się do nowej rzeczywistości, dlatego w ofercie Akademii Secret Avenue pojawiły się szkolenia on-line. Naturalnie są to przede wszystkim kursy kosmetyczne, głównie z metod przedłużania rzęs, pigmentacji Nano Lips na sztucznych skórkach, pigmentacji Ombre Brows czy też liftingu i laminacji brwi lub rzęs. Wiadomo, że nie wszystkiego można nauczyć się bez wychodzenia z domu, jednak nie chcieliśmy zaprzestawać działalności edukacyjnej z powodu obostrzeń epidemiologicznych.

Interesuje mnie Secret Club, czyli miejsce, które w czasie pandemii stworzyłyście właśnie z myślą o swoich klientkach. W jaki sposób można do niego dołączyć, a przede wszystkim dla kogo jest to miejsce?

Secret Club powstał dla wszystkich naszych klientek. Można dołączyć poprzez zapisanie się na stronie internetowej, zeskanowanie kodu QR u nas w salonie lub po prostu prosząc recepcję o zapisanie nas do klubu. Jest to bardzo proste oraz szybkie. Oferta Secret Clubu skierowana jest zarówno do klientek lokalnych, jak i do klientek przyjezdnych, również tych z zagranicy.

Jakich atrakcji i korzyści można spodziewać się po dołączeniu do Secret Clubu? Zakładam, że klubowiczki mogą liczyć na coś więcej niż vouchery na zabiegi. Słusznie?

Tak, oprócz bardzo częstych promocji prowadzimy program nagród dla klubowiczek, które, czy to za zakupy czy opinie o zabiegach, otrzymują punkty. Wbrew pozorom nie ograniczyłyśmy się do voucherów na kolejne zabiegi. Pandemia spowodowała, że ludzie jednak częściej starają się wzajemnie wspierać, dlatego nagrody często związane są z tym, co robimy w naszym salonie, ale dają możliwość nowych doświadczeń w postaci profesjonalnej foto sesji (która dodaje pewności siebie), porad dietetycznych czy personalnego treningu.

Super, ja na pewno dołączę. Jednak wróćmy na moment do powodu naszego spotkania, ponieważ Secret Avenue obchodzi w tym roku swoje 14 urodziny…

Pomimo trudnych czasów postanowiliśmy świętować nasze 14 urodziny chociaż w wąskim gronie, gdyż jest to istotne dla całego zespołu. Taki mini event daje nam nie tylko satysfakcję z tego, czym obecnie jest Secret Avenue, jak jest postrzegany przez klientki i otoczenie biznesowe, ale również motywuje nas do dalszej pracy. Mówi nam „pracujcie z pasją, dbajcie o siebie, czerpcie radość z tego, co robicie”. To wszystko przekłada się również na uwagę naszych klientek, w tym tych, które w ostatnim czasie ostrożnie podchodziły do zabiegów ze względu na obostrzenia epidemiologiczne. Wysyłamy im sygnał, że u nas nadal jest bezpiecznie, profesjonalnie i ładnie.

Klientki też chętnie dołączyły do świętowania urodzin Secret Avenue?

Tak, ponieważ przygotowywaliśmy się do urodzin, aby w tym roku przeżyć je bardziej na wesoło. I to było tak miłe zaskoczenie, że nasze klientki po tak długim czasie do nas wracają i cały czas są. Zadały sobie trud, aby przyjść, pogratulować, podziękować, wręczyć prezent. Nie potrafię opisać, jak miłe jest to uczucie. Zresztą dla mnie i Ady, właścicielki salonu, to szczególna cyfra, bo to dwie siódemki. 14, ale każdy rok jest inny i niech lecą nam kolejne lata.

I oby były intensywne pod względem wprowadzania nowości, bo tym, co was wyróżnia na rynku trójmiejskim, jest naprawdę niesamowity zakres usług…

Staramy się mieć szeroki wybór zabiegów tak na ciało, jak i na twarz. Jesteśmy na rynku już od 14 lat i obecnie, nawet porównują do zeszłorocznej oferty, znacznie poszerzyła się oferta związana z medycyna estetyczną, bardziej precyzyjnymi zabiegami. Nawet w okresie pandemii nasz zespół nie stał w miejscu i się rozwijał, poświęciliśmy dużo czasu na dodatkowe szkolenia. Na przykład obok klasycznej mezoterapii pojawiły się stymulatory tkankowe, jest to nowy na rynku rodzaj stymulacji, który jest kolejnym poziomem w stosunku do tradycyjnej mezoterapii.

Rozszerzyliśmy również gamę całej kosmetyki pielęgnacyjnej, stale przeszukujemy rynek i wprowadzamy prawdziwe perełki, dlatego pojawiła się u nas na przykład marka Dermaquest. Wprowadziliśmy także nowe procedury złuszczania całorocznego z odżywianiem. Jednym z najpopularniejszych zabiegów jest Endermologia LPG Alliance oraz zabiegi Exilis. Są to topowe terapie, które zyskują na popularności szczególnie teraz, przed okresem letnim i sezonem bikini. Planujemy rozszerzyć je również o modelowanie sylwetki za pomocą stymulacji mięśni, aby uzupełnić kompleksową opiekę nad figurą naszych klientek.

Zainteresowały mnie stymulatory tkankowe - czym wyróżniają się na tle klasycznej mezoterapii?

Stymulatory tkankowe są nowością w naszej ofercie. Są to produkty nowej generacji przeznaczone do mezoterapii igłowej. Preparaty te nie tylko nawilżają i odżywiają skórę, ale również przyczyniają się do odbudowy jej struktury. Stymulują one produkcję ważnych elementów budulcowych takich jak kolagen i elastyna. Po serii zabiegów skóra jest ujędrniona, zagęszczona, a drobne zmarszczki spłycone.

Jednym z najbardziej popularnych składników, myślę znanych klientom, to kwas hialuronowy, ale jakie jeszcze składniki wchodzą w skład stymulatorów tkankowych.

Oprócz kwasu hialuronowego możemy wyróżnić takie substancje aktywne jak: polinukleotydy, hydroksyapatyt wapnia, atelokolagen czy kwas l-polimlekowy. Oczywiście to jest tylko kilka z nich, na rynku występuje ich znacznie więcej. Stymulator zawsze jest dobierany indywidualnie.

Czy każda pora jest dobra na to, aby skorzystać z takich zabiegów? Wiele kobiet latem rezygnuje z wizyt w gabinetach medycyny estetycznej i czeka z nimi do jesieni.

Oczywiście, stymulatory tkankowe wykonujemy cały rok. Zabieg charakteryzuje się niewielką ilością wkłuć więc regeneracja jest bardzo szybka. Należy jednak pamiętać o ochronie przeciwsłonecznej.

Porozmawiajmy jeszcze o nowościach na ciało. Z jakich nowych zabiegów będziemy mogli tutaj skorzystać w najbliższym czasie?

Jako że lato już coraz bliżej, trzeba zadbać także o figurę, czyli właśnie coś na ciało i jeszcze bardziej rozbudować nasz dość szeroki asortyment, ale o tym już niedługo.

Nie możemy się doczekać. Dziękuję za rozmowę.

Sandra Ruszkowska

Manager Instytutu Urody Secret Avenue w Gdańsku oraz manager i szkoleniowiec Secret Avenue Academy w Gdyni. 

 

Ukończyła Biotechnologię na wydziale chemii Politechniki Gdańskiej. Pomimo zamiłowania do nauk ścisłych, oddała się pasji do kosmetologii. Absolwentka studiów podyplomowych Kosmetologii Bioestetycznej i Dietetyki w Wyższej Szkole Zdrowia, gdzie zdobyła tytuł magistra kosmetologii anti-aging. W pracy najważniejsze dla niej jest zadowolenie i dobro klienta, rzetelność i dobra energia. W wolnym czasie czyta i podróżuje.